Published: June 14th 2025, 12:06:16 am
Cześć 2, tylko dla subów ❤️
Na futrze, którym wyłożyła sobie fotel, rozłożyła się jak ofiara złożona samej sobie. Nikt nigdy nie widział jej takiej. Potargane włosy, wilgotna skóra, rozchylone uda…
Zamknięte oczy, ale wyobraźnia… rozpalona do czerwoności.
W myślach czuła silne dłonie. Czuła oddech na szyi, na piersi, na udach…
Jęknęła głośno. Bez oporów.
Jej palce pracowały szybko, pewnie- znała swoje ciało jak pole walki. Ale tym razem… chciała przegrać.
Chciała być zdobyta. Przytrzymana. Zdominowana.
Jej biodra unosiły się w rytmie fantazji. Szeptała coś do siebie, cicho, jakby modliła się o czyjeś dotknięcie.
I wtedy… pękła.
Krzyk przyjemności wypełnił pokój- czysty, dziki, pierwotny.
I przez chwilę… góry odpowiedziały echem.
Shenhe leżała na plecach, spocona i drżąca.
Z przymkniętymi oczami… i uśmiechem na ustach.